20 września 2012

Passsssion ;3


Nowa pasja?

Zauważyłam to w sobie od jakiegoś czasu, ale natchnęło mnie dopiero dzisiaj :) 

Nie posiadam talentów. Kiedyś śpiewałam, teraz to się zmieniło ponieważ strasznie się wstydzę występować publicznie - dlatego tego nie robię ;) Może to źle, a może dobrze. Nie narzekam. Jednak coś co jest naprawdę fajne i czego się nie wstydzę to... pisanie. Mam mnóstwo (myślę, że dobrych) pomysłów na scenariusze filmowe. Jednak wiem, że to tylko takie hobby. Nie wiążę swojej przyszłości z tym :< chociaż chciałabym. Czasem sobie wyobrażam siebie na czerwonym dywanie pośrodku Kate Winslet a Meryl Streep jako główne bohaterki w moim filmie. Imaginować sobie mogę dużo, jednak nie wszystko co chciałabym to się spełni. Może kiedyś zamieszczę jakiś scenariusz, o ile go napiszę. Jak na tę chwilę wszystko mam w głowie. Układam powoli pomysły. Nawet jeśli nie zostanę sławnym scenarzysto-reżyserem to i tak moje bazgrołki niczemu nie zaszkodzą :) Ba, a może gdzieś to kiedyś wyślę? Kto wie... Może ktoś mnie wyłowi w tej ławicy ryb, które mają dojścia do sławy; po krótce, "z plecami". 
A może zostanę kolejnym dentystą w rodzinie... Hmm.. Oby nie! Postaram się coś lepszego wykombinować a dentystę odsyłam na plan b. Jestem jeszcze młodą osóbką i teoretycznie nie muszę się tym zamartwiać, ale w naszym kraju już w liceum/technikum/inne musisz się decydować na kierunek. To trochę smutne. W wieku 16 lat mam wiedzieć kim mam być do roku 67 (hehe) :D No cóż. Life. A co do pasji mogę dopisać moje lekkie zainteresowanie fotografią. Lekkie to za mocne słowo. Brak lustrzanki mnie nie motywuje. Niestety SAMA SIĘ ZEPSUŁA. Taki jej los. Czekam do świąt to może od Mikołaja wyżebram jakąś tyci tyci malutką lustrzaneczkę :)) No ale. 
Byle do świąt! Hahaha, oby. Szkoła wykańcza, ale daje radę. Cieplutko pozdrawiam, chociaż pogoda do.. nosa ;>

Mam nadzieję, że komuś się chciało czytać tą notkę :) 



CIĘCIE!

8 września 2012

Tak... wiem...

Brak czasu.. Brak pomysłu... 

Macie czasem tak, że zamulacie cały dzień i nie macie ochoty na nic, chcecie być w samotności? Ja też. Właśnie dzisiaj. Nuda i przymulanie na całego. A jednak. Świat każe mi robić inne rzeczy, wbrew mojej woli . Tak, mam na myśli rodziców. Właśnie w takim momencie skrycie chowam w sobie złość, którą spożytkowałabym oglądając jakiś film romantyczny i płacząc: Czemu ja tak nie mam? Czemu ja nie mogę tak żyć, mieć takiej miłości? 
Nie wiem.
Po prostu nie mogę znieść myśli, że przyjaciele olewają mnie. Gdybym miała kogoś bliskiego, może byłoby inaczej, a może gorzej? Nie mam pojęcia. Wiem, że jest garstka ludzi, którym mogę zaufać :) To mnie jakoś trzyma. 
Często zastanawiam się również, że gdybym wybrała inne towarzystwo, bardziej wulgarne, palące, pijące itp. to byłoby mi lepiej? Chyba nie. Ale rutyna dnia codziennego mnie dobija. Lekcje do 16, a w głowie myśl : Kiedy do domu? A w sercu pustka. Jak na co dzień. 
Czekam na zmianę, czekam na liceum. 

Żyję codziennością.

#SWAG